piątek, 11 października 2013

jedno oko na Maroko... ZMYSŁ WZROKU

jakoś tak mi smutno...
bo to dziś wypada ostatni dzień Zmysłowych Piątków organizowanych przez bloga Projekt: Człowiek
ale za to jaki wdzięczny temat - WZROK

tym razem nie chciałam zalewać posta "wykładem" - zatem postaram się krótko :-)
wzrok to zmysł, który w chwili urodzenia jest najsłabiej ukształtowany, a jednocześnie narząd zmysłu wzroku, czyli oko jest najbardziej skomplikowanym i złożonym narządem w naszym ciele - jaki z tego wniosek?
a no taki, że wzrok rozwija się przez doświadczenie :)
70% ludzkich neuronów w mózgu bierze udział w pracy oka - widzenie, patrzenie, wyszukiwanie, pamiętanie i wiele innych funkcji umysłowych 'ogarnianych' jest w tych procesach

noworodek widzi stosunkowo niewiele - ostrość jest u niego kiepska, dlatego obrazy oddalone od jego wzroku więcej niż ok. 30 cm są na tyle rozmazane, że mogą sprawiać mu kłopot przy skupieniu się na nich
dlatego warto dzieciom nowonarodzonym pokazywać obrazy kontrastujące - kolory bieli+czerni, a także czerwony sprawdzą się tutaj znakomicie!
moja propozycja jaką miałam dla Dzidzionga, w ramach stymulacji jego wczesnoniemowlęcego wzroku to spreparowana klasyczna łóżeczkowa karuzelka w geometryczne przestrzenne figury w kontrastowych barwach



jak zapewne zauważyliście, zawarłam w tej zabawce element ludzkiej twarzy - a to bardzo ważne!
gdyż człowiek posiada taką cechę percepcji wzroku, która wychwytuje z widzianego obrazu obiekty ułożone w schemat twarzy - to cecha genetyczna, ogólna dla naszego gatunku, każdy ją posiada :)
postanowiliśmy w domu znaleźć takie elementy z zawartym schematem twarzopodobnym - fajne ćwiczenie, sprawdźcie sami w swoich domach lub gdzieś na ulicy!




człowiek posiada dwoje oczu - no i właściwie po co mu one są...?
do patrzenia, to rzecz jasna - ale może jedno by wystarczyło...?
okazuję się, że panorama widziana dzięki naszym oczom obejmuję kąt bliski 180 st. - jedno wychwytuje obraz z jednej strony, a drugie z drugiej i poprzez pracę naszego mózgu łączy je w jeden spójny
sprawdziliśmy w prosty sposób jak to się dzieje, testując każde nasze oko z osobna przy szybie okiennej
najpierw wybieraliśmy obiekt, na którym będziemy testować wzrok, następnie zakrywaliśmy jedno oko i mazakiem na szybie zaznaczaliśmy gdzie on jest, później to samo z drugim okiem - zasłoniliśmy je i zaznaczyliśmy na szybie, gdzie widzimy obiekt, a ostatecznie odsłoniliśmy oczy, zaznaczyliśmy gdzie realnie go widzimy i...zobaczcie :)


inne ćwiczenie, w którym obserwujemy jakie zmiany zachodzą dzięki połączeniu obrazów widzianych przez obojga oczu, można zrobić przy pomocy kartki papieru formatu A4 - robimy z niej rulon, łącząc dłuższe boki ze sobą; potem ten rulon przykładamy jak lunetę do jednego oka, wyciągamy dłoń i przykładamy ją obok rulona po stronie 'wolnego' oka w połowie długości rulonu - i otwieramy oczy i...patrzymy...
i co widzimy...? dziurę w dłoni - gdyż oba widziane obrazy nakładają się na siebie ;-)



kolejna kwestia to kolor - tak naprawdę ludzkie oko wychwytuje światło, a światło generuje kolor, skąd to wiemy...? z obserwacji baniek mydlanych!
bańki powstają z płynu, który nie posiada koloru (niekiedy posiada, ale od dodania sztucznych barwników) i ich mieniące barwy, które dostrzega człowiek są efektem stymulującego działania światła na oko, które mózg interpretując wychwytuje kolory - takie były wnioski Newtona i Locka
w rzeczywistości to oko rozróżnia kolory, dzięki zawartym w nim stożkom czułym na 3 barwy: czerwony, zielony i niebieski - które w połączeniu ze sobą generują widzenie pozostałych barw - ale oczywiście jest to wszystko uzależnione od bodźców świetlnych! próbowaliśmy wykonać eksperyment z kolorami, ale niestety... pozostało nam wierzyć ciekawej książce ;-)

u nas ćwiczenie z barwami nieco przewrotnie potraktowaliśmy, gdyż chciałam pokazać dzieciongom, że światło, które stymuluje oko, zostaje w naszej głowie jeszcze po czasie jego działania. wykorzystałam do tego celu dwie grafiki czarno-białe, w które należy się wpatrywać przez ok. 10-15 sekund, a następnie zamknąć oczy i...zobaczyć odwrócony kolorystycznie obraz :-)
wrzucam grafiki - sami się przekonajcie, bo to działa!




światło może też nam płatać pewne psikusy... jak w znanej grafice kratkowanej z 
poleceniem policzenia czarnych kropek - których nie ma realnie, ale nasz wzrok je widzi, gdyż skupia się na dominującej czarnej, regularnej barwie grafiki ;)


zapomniałam wspomnieć o perspektywie - rozumianej, jako przestrzeń, odległość jaka dzieli nas od obiektu, na jaki patrzymy, albo punkt widzenia, z którego obejmujemy wzrokiem panoramę bądź obiekt - o perspektywie w sensie trójwymiarowości wprost, pisaliśmy przy tworzeniu rolki perspektywicznej
a my się pobawiliśmy robiąc zdjęcia - zapewne kojarzycie takie fotki pamiątkowe z Pizy, gdzie ludzie podpierają lub pchają krzywą wieżę, lub z Egiptu, gdzie całują sfinksa...?
to my zrobiliśmy dwie takie perspektywiczne fotki: 1. wisząca małpka i ptaszek na gałęzi (trzepaku ;-), 2. krasnoludek na dłoni, 3. na trzeciej fotce widać mniej więcej jaka ich relatywnie dzieliła odległość ;-)



drugim ćwiczeniem plenarnym ;-) objęliśmy kwestie punktu widzenia - patrzyliśmy na Agatkę, dziewczynkę ze znaku drogowego z lizakiem z trzech różnych miejsc - za każdym razem była inna perspektywa :D



wspominałam o patrzeniu lewym i prawym okiem i łączeniu tych widzianych obrazów, zatem skupmy się chwilę na patrzeniu takim całościowym, w którym łatwo jest o pominięcie szczegółów
ćwiczenie z paluszkami - dwa palce wskazujące unosimy przed wzrokiem na odległość ok. 10 cm od oczu , ustawiamy je poziomo zachowując między nimi niewielkie odstęp. Wpatrujemy się...i w przestrzeni między palcami zobaczymy "serdelek", który składa się z końcówek naszych palców :-)

dzięki temu ćwiczeniu można zobaczyć swoistą głębię obrazu - taką głębie wykorzystują obrazki 3 D, zwane stereogramami - niestety...dzieciongi za małe, głębi nie zobaczyły, być może skupić wzroku na tyle nie potrafią - bo to wymaga wprawy! ale można, naprawdę! pomocne czasem mogą być narysowane dwie kropki w danej kolorystyce stereogramu nad samym obrazkiem - wtedy wpatrując się w nie robimy swoistego zeza i zauważamy obraz w głębi :)

 





wspominałam o psikusach - czyli inaczej złudzeniach optycznych lub iluzjach
te pierwsze spodobały się bardzo dzieciongom - wykorzystałam do tego grafiki, w których można zauważyć dwa obrazy - ale najciekawsze jest to, że nie da się widzieć obu obrazów jednocześnie :-)







iluzje wykorzystywane przez magików - to swego rodzaju ułomność naszego zmysłu wzroku, która nie dostrzega szczegółów patrząc na ogół zjawiska bądź obrazu - wykorzystywane jest to oczywiście w kinie, w produkacjach animowanych i nie tylko, bo film to przecież ciąg kolejnych rysunków, a nasze oko nie wychwytuje momentu przechodzenia z jednego do drugiego
kiedyś wykorzystaliśmy ten element do tworzenia naszych rysunkowych animacji - tutaj
a w ramach ZP pokazałam dzieciongom grafikę karuzeli, która mimo, że nie animowana to się kręci :)

podobne wrażenie odnosi się patrząc na klasyczne i wszystkim już znane dwie równe względem siebie proste, do których dodano groty strzałek - u jednej kierunek strzałek do środka, a u drugich na zewnątrz... wzrok pokazuje, że jedna jest dłuższa - a my od linijki wiemy, że są równe :)




już było o stereogramach - czyli obrazowym ujęciu możliwości naszego mózgu w wychwytywaniu głębi - są jeszcze dwie techniki, którymi te zdolność wzrokową możemy wykorzystać - anaglify i stereoskopie
do obu tych technik wykorzystujemy specjalne okulary - można je sobie zrobić samemu w domu!
co potrzeba? karton do wycięcia okularków, oraz celofan gładki w kolorach czerwonym i niebieskim lub zielonym
a jak nie ma celofanu - my nie mieliśmy, to wystarczy mieć folię i ją pomazać dokładnie markerem czerwonym i niebieskim lub zielonym - my nawet pomieszaliśmy niebieski i zielony ze sobą :)
ważne jest, aby strony szkieł zachować - czerwone szkło do lewego oka, zielone/niebieskie do prawego
nie martwcie się, że folia pomazana markerem nie ma gładkiego koloru - jak się założy okulary to tego nie widać (to ta wcześniej omijana 'ułomność' pomijania szczegółu)


musieliśmy dowiązać sznurki - bo jednak tekturowe, lekkie okulary miały tendencję do spadania ;)

i zaczęła się jazda! jak macie okularki, to sami sobie obejrzyjcie, bo grafiki - anaglify wrzucam poniżej :)








stereoskopie wykorzystywane są do filmów 3D, poniżej wrzucam krótki filmik 3D, ale muszę tutaj zaznaczyć jedną ważną rzecz - okuliści odradzają pokazywanie filmów 3D dzieciom do 3-4 roku życia, gdyż widzenie przestrzenne rozwija się do tego czasu
oglądanie filmów nie powinno - acz nie wiadomo! - psuć wzroku, jednakże może doprowadzić do bólu głowy, zawrotów, nudności...
a jak można sprawdzić czy dziecko ma rozwinięte widzenie przestrzenne...? można zrobić z nim to ćwiczenie z paluszkami i 'serdelkiem', ale najprościej to obserwować jak dziecko wchodzi po schodach - jeśli potrzebuje trzymać kogoś za rękę lub łapać się poręczy, to warto poczekać :)


Dziabong i Dzidziong widzą przestrzennie - ale jednak ograniczam im tego rodzaju filmy do minimum - mamy fajny filmik 3D "Dinozaurek", który trwa ok. 7 minut - i to jest porcja wystarczająca moim zdaniem
a dzisiaj - coś jeszcze krótszego, dla testów, czyli "Lecące kulki"



strasznie żal, że projekt się skończył... bardzo się cieszę, że mogliśmy brać w nim udział
tyle pomysłów, inspiracji i wiedzy o zmysłach zostało na wszystkich blogach - odwiedzajcie zatem :D

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny opis, a karuzela dla maluszka rewelacja:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne z tymi sprzętami orzypominającymi twarze. W ogóle z Hasiorem mi się skojarzyło:) A Twój blog to kopalnia wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miodzio pościk, jeszcze raz dzięki za całokształt

    Fajne wzrokowe propozycje dla maluchów ma Maria M. Mobile są świetne, a obserwowanie dziecka kiedy ono obserwuje mobil jest po prostu przeżyciem nie z tej ziemi.

    PS. Moje pierwsze skojarzenie to też Hasior :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! mobile Montessori są genialne - ale ja o nich się dowiedziałam, jak już Dzidziong był "za stary" :D

      Usuń
    2. Dziewczyny, jeśli czasem kupujecie w Reserved to proście o zapakowanie towaru na prezent. Dają taką dużą sztywna kopertę w czarno-białe koła, takie z różnymi wzorami. Swietnie się nadają do takich mobili. Ja wyciełam je i wieszałam małej na karuzeli albo w wózku. Nigdy nie wiadomo kiedy znów się przydadzą:)

      Usuń
  4. ale się wybawiliście :D też tak chcę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjne zestawienie. Aż żal że u nas widzenia 3d brak i raczej nigdy nie będzie, bo samodzielnie stworzone okulary 3d bardzo mi się spodobały

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne zestawienie! I dużo wiadomości dla rodzica - dzięki. Będziemy testować. A to znajdowanie buziek w otaczającej przestrzeni, super.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale się napracowaliście, podobne wykłady to miałam na studiach :)
    Bardzo podoba mi się pomysł z szukaniem twarzy w przedmiotach.
    Polecam Wam stronę "Twarze robotów"
    https://pl-pl.facebook.com/twarzerobotow
    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. My też poszukamy twarzy i zrobimy sobie swój własny projekt na podstawie Waszego :) dzięki za pomysły!

    OdpowiedzUsuń