niedziela, 14 lipca 2013

impresje nad woreczkiem foliowym

wiatrodzień - tak by nazwał dzisiejszy dzień Kubuś Puchatek
wczorajszy zresztą też :-)

zatem zabawy na dziś, były dobrane pod kątem wietrznej pogody właśnie
a materiałem podstawowym ich wszystkim był - woreczek foliowy, taki zwykły, tzw. śniadaniowy


pierwsze, do czego użyliśmy nasze woreczki, były spadochrony
potrzebowaliśmy dodatkowo taśmy klejącej, dwóch małych plastikowych opakowań po deserkach oraz oczywiście pasażerów-spadochroniarzy (których dzieciongi przyklejały na plastycznej masie mocującej typu: blue-tack, tack-it)

Dziabong wybrał sobie dwóch żółnierzyków, natomiast Dzidziong - wilka i małpkę


 potem wyszliśmy z domu, zostawiając Tatonga z misją wystartowania naszych spadochronów z okna
naszym zadaniem - moim i dzieciongów było przejęcie spadochroniarzy ;)
wersja domowa może odbywać się oczywiście z opcją wciągającą spadochron z powrotem do domu, przy cudownym zastosowaniu zamontowanej żyłki lub sznurka - jednak przyznam Wam szczerze, że oglądanie z dołu jest bardziej spektakularne ;-)



drugą zabawką, w której zastosowaliśmy nasze woreczki, były latawce :)
no już bardziej idealnych przedmiotów na "witarodzień" to nie ma (no, może jeszcze wiatrak - ale o tym innym razem ;-)! )
zaczęliśmy od tworzenia - wybraliśmy opcję robienia ludzików-latawców



mieliśmy iść nad Wisłę, potem był plan pójścia na pobliską górkę, ale...wyszło, że biegaliśmy z latawcami na spacerze - po drodze do parku i w samym parku, i było mega wesoło!


ostatnim dzisiejszym sposobem wykorzystania woreczka foliowego było wykonanie takiej zabawki, której instrukcje krążą ostatnio w sieci, na przykład taka:

no i też zapragnęliśmy mieć swoją własną meduzę!
więc do dzieła - jednak musimy chyba popracować nad ich wykonaniem... ale i tak fun był, a to najważniejsze :-)





a Wy co zrobicie jutro, w poniedziałek ze swoim woreczkiem po drugim śniadanku :-)...?
pozdrawiamy! 







2 komentarze:

  1. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory), w drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków, trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę.
    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za zaproszenie!
      pozdrawiamy ciepło :)

      Usuń